-
Dwie sypialnie dla dzieci dają realną elastyczność dla rodziny: każde dziecko ma swój pokój z łóżkiem, biurkiem i szafą, a rodzice zachowują oddzielną sypialnię małżeńską. Alternatywnie jedna z tych sypialni może działać jako gabinet do pracy zdalnej, pokój gościnny lub hobby, bo strefa dzienna jest w osobnym pomieszczeniu i nie trzeba „zabierać” miejsca z salonu.
-
Salon z aneksem kuchennym i jadalnią (z narożnikiem wypoczynkowym, stolikiem kawowym oraz stołem dla sześciu osób) łączy codzienne funkcje w jednym miejscu, dzięki czemu domownicy są razem nawet wtedy, gdy ktoś gotuje na czteropalnikowej płycie. W porównaniu do wariantu z osobną kuchnią i osobną jadalnią zyskuje się wygodniejszą komunikację, mniej korytarzy „na pusto” i łatwiejszą organizację spotkań oraz opieki nad dziećmi.
-
Duży, 290-centymetrowy blat w anekcie kuchennym robi różnicę w mieszkaniu tej wielkości: obok lodówki, zmywarki, jednokomorowego zlewu i płyty jest miejsce na jednoczesne krojenie, odkładanie naczyń oraz pracę dwóch osób. Taki układ przyspiesza gotowanie na co dzień, a przy stole dla sześciu osób ułatwia też serwowanie posiłków bez „ścisku” w strefie kuchennej.
-
Dodatkowe WC odciąża łazienkę i poprawia komfort całej rodziny, zwłaszcza rano i wieczorem, gdy kilka osób potrzebuje sanitariatów równocześnie. Bliskość WC przy strefie dziennej sprawia, że goście nie muszą przechodzić obok sypialni, a domownicy rzadziej „blokują” łazienkę, w której jest wanna.
-
Bardzo duża jak na taki układ wielkość WC pozwala zmieścić nie tylko toaletę i umywalkę, ale też pełnowymiarową pralkę bez rezygnacji z wygody korzystania z pomieszczenia. Dzięki temu pranie nie konkuruje o miejsce z wanną w łazience, a domowa logistyka jest prostsza, bo „mokre” obowiązki mają własną, wydzieloną strefę.
-
Wyjście z salonu z aneksem kuchennym i jadalnią na loggię wzmacnia funkcję dzienną: łatwo przenieść kawę, posiłek lub rozmowę na zewnątrz, a w mieszkaniu na 8. piętrze zyskuje się przyjemne doświetlenie i przewietrzanie. Dodatkowo okna na południowy-wschód i południowy-zachód wspierają korzystanie z salonu w różnych porach dnia, bez „martwych” stref światła.
-
Wyjście z jednej sypialni dla dziecka na loggię daje wyjątkowy atut dla pokoju o tej wielkości: można łatwo przewietrzyć wnętrze, a nastolatek lub domownik pracujący w tym pokoju zyskuje szybki „reset” w trakcie nauki czy pracy. To także dobre rozwiązanie, gdy pomieszczenie pełni rolę gabinetu—przerwa nie przenosi się do salonu, więc strefa dzienna pozostaje spokojna.
-
Sąsiedztwo sypialni małżeńskiej z łazienką podnosi wygodę porannych i wieczornych rytuałów: krótsza droga do wanny, umywalki i toalety oznacza mniej chodzenia po mieszkaniu, gdy inni jeszcze śpią. Jednocześnie obecność osobnego WC przy salonie sprawia, że łazienka może pozostać bardziej „prywatna” dla strefy nocnej, bez ciągłego ruchu gości.
-
Zgrupowanie strefy nocnej—sypialni małżeńskiej obok jednej sypialni dla dziecka, a druga sypialnia dla dziecka w sąsiedztwie salonu—ułatwia dopasowanie do wieku dzieci i trybu życia. Młodsze dziecko można ulokować bliżej rodziców, a starsze bliżej strefy dziennej, co ogranicza konflikty o ciszę i pozwala domownikom funkcjonować równolegle, bez wzajemnego przeszkadzania.
-
Bardzo duży korytarz wejściowy z wejściem do wszystkich pomieszczeń porządkuje codzienność: od progu jest dostęp do salonu, obu sypialni dla dzieci, sypialni małżeńskiej, łazienki i WC, a dwie szafy ułatwiają organizację rzeczy „na wyjście”. Dodatkowo otwarte przejście o szerokości 1,17 m między korytarzem a salonem poprawia wygodę wnoszenia zakupów, krążenie domowników i optycznie „oddycha” w strefie dziennej.
Idealne dla rodziny 2+1 lub 2+2, która potrzebuje trzech sypialni i dwóch sanitariatów, a jednocześnie chce żyć głównie w dużej, jasnej strefie dziennej z wyjściem na loggię. Sprawdzi się też dla pary pracującej z domu, gdzie jedna z sypialni dla dzieci może pełnić rolę gabinetu, a druga pozostać pokojem gościnnym lub przyszłościowym pokojem dziecka.