-
Efektywnie wykorzystana powierzchnia 54,40 m². Trzy pokoje na stosunkowo niewielkim metrażu oznaczają realną oszczędność już na starcie: zwykle niższą cenę zakupu niż przy większych układach oraz mniejsze koszty ogrzewania, sprzątania i bieżącego wyposażenia. Jednocześnie układ daje dwa pełnowymiarowe pokoje do spania i osobną strefę dzienną, więc metry pracują na codzienną wygodę.
-
Salon z aneksem kuchennym i jadalnią (18,46 m²) jako serce mieszkania. W jednym miejscu mieszczą się: część wypoczynkowa z dwuosobową sofą i stolikiem kawowym, kuchnia z pełnym zestawem mebli (płytą czteropalnikową, lodówką, zmywarką, zlewem i blatem roboczym) oraz jadalnia ze stołem dla czterech osób. Takie rozwiązanie ogranicza „puste” metry na dodatkowe ściany i drzwi, ułatwia kontakt domowników i sprawia, że gotowanie nie odcina od rozmów ani odpoczynku.
-
Duża sypialnia dla dziecka (13,49 m²) i jej elastyczne wykorzystanie. W aranżacji bez trudu mieszczą się: łóżko jednoosobowe, pojemna szafa, biurko do nauki oraz telewizor 45". Taki rozmiar daje komfort zarówno dla ucznia, jak i nastolatka, a w razie potrzeby pokój może działać jako domowe biuro, pokój hobby albo wygodny pokój gościnny bez kompromisów w wyposażeniu.
-
Duża sypialnia małżeńska (12,35 m²) z pełnym zestawem mebli. Zmieści się łóżko dwuosobowe z dwiema szafkami nocnymi, szafa o praktycznej szerokości oraz telewizor 45", więc strefa snu pozostaje uporządkowana i funkcjonalna. To rozwiązanie ważne w 3-pokojowym mieszkaniu, bo pozwala zachować wyraźny podział na odpoczynek dorosłych, pokój dziecka oraz część dzienną, bez wciskania mebli „na styk”.
-
Wyjście z salonu z aneksem kuchennym i jadalnią na balkon 2,83 m². Drzwi balkonowe w strefie dziennej wzmacniają komfort codziennych rytuałów: poranna kawa, szybkie przewietrzenie po gotowaniu czy chwila odpoczynku na zewnątrz są dostępne dokładnie tam, gdzie toczy się domowe życie. Nawet bardzo mały balkon jest praktyczny, bo daje dodatkowe miejsce na rośliny, składane krzesło lub stolik i nie zabiera cennych metrów w pokojach.
-
Bliskie sąsiedztwo: łazienka (3,38 m²) tuż obok sypialni małżeńskiej. Taki układ skraca drogę wieczorem i rano, podnosi wygodę codziennej higieny i ułatwia ciche korzystanie z wanny, toalety, umywalki oraz pralki bez wchodzenia w strefę dzienną. Ma to też znaczenie dla reszty 3-pokojowego mieszkania, bo domownicy i goście nie muszą przechodzić przez salon, aby dotrzeć do łazienki.
-
Bliskie sąsiedztwo: sypialnia dla dziecka tuż obok sypialni małżeńskiej – korzyść dla rodziców. Sąsiedztwo pokoi ułatwia opiekę nad młodszym dzieckiem, szybkie reagowanie w nocy i codzienną organizację, bez biegania przez część dzienną. W praktyce oznacza to spokojniejsze wieczory, lepszą kontrolę domowych spraw i wygodny podział: nocna część mieszkania jest skupiona w jednym rejonie, co sprzyja wyciszeniu.
-
Bliskie sąsiedztwo: sypialnia małżeńska tuż obok sypialni dla dziecka – korzyść dla dziecka i całego domu. Dziecko ma „blisko” do rodziców, co buduje poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie nie wymusza przechodzenia przez salon, gdy ktoś wcześniej zasypia lub odpoczywa. To ważne dla komfortu wszystkich, bo strefa dzienna może działać niezależnie: oglądanie telewizji czy kolacja nie musi kolidować z ciszą w obu sypialniach.
-
Szerokie, otwarte przejście 1,25 m między korytarzem wejściowym a salonem z aneksem kuchennym i jadalnią. Takie rozwiązanie ułatwia wnoszenie zakupów, wózka czy większych mebli, a także poprawia komunikację bez „wąskich gardeł” przy drzwiach. Zyskują oba miejsca: korytarz wejściowy z dużą szafą działa praktycznie od progu, a salon jest wygodniej dostępny i lepiej doświetlony, co ma znaczenie przy zachodniej ekspozycji okien.
-
Korytarz wejściowy (6,72 m²) jako centrum komunikacji: wejścia do wszystkich pomieszczeń. Z korytarza wejściowego prowadzą wejścia do: salonu z aneksem kuchennym i jadalnią, sypialni dla dziecka, sypialni małżeńskiej oraz łazienki, dzięki czemu każdy ma szybki dostęp do swojej części mieszkania. Duża szafa o długości 256 cm porządkuje odzież wierzchnią i domowe drobiazgi od razu po wejściu, a salon – będący tuż obok – nie musi przejmować funkcji „przydrzwiowych”.