Logo portalu TabelaOfert.pl

Rynek, który w Europie jest klasą aktywów, a w Polsce ma kilkaset lokali

Rynek, który w Europie jest klasą aktywów, a w Polsce ma kilkaset lokali

Data publikacji: 01-10-2026

15 minut czytania

Data publikacji: 01-10-2026

15 minut czytania

Z tego artykułu dowiesz się o:

  • czym jest senior living i czym różnią się independent living, assisted living oraz opieka całodobowa,
  • jakie znaczenie ma lokalizacja inwestycji senioralnej i jakie elementy otoczenia należy sprawdzić przed zakupem gruntu,
  • dlaczego senior living może stać się nowym segmentem zainteresowania deweloperów i inwestorów oraz jakie projekty mają największe szanse na rozwój w Polsce.

Odsłuchaj artykuł:




Osoby po 60. roku życia kupują mieszkania i domy w sześciu największych polskich aglomeracjach za ok. 7 mld zł rocznie. W tym samym czasie cała krajowa podaż komercyjnych projektów dedykowanych osobom 60+ to kilkaset lokali - mniej niż jedno średnie osiedle. W Europie Zachodniej mieszkalnictwo senioralne jest od lat pełnoprawną klasą aktywów nieruchomościowych, z setkami tysięcy lokali i kapitałem instytucjonalnym po stronie właścicielskiej. W Polsce ten rynek dopiero powstaje. Warto więc przyjrzeć się jego skali, segmentacji i modelom biznesowym, zanim stanie się kolejnym obszarem zainteresowania największych deweloperów i inwestorów.  Poniżej mapa segmentu dla deweloperów: czym senior living jest, jaka jest skala popytu, co naprawdę jest produktem w tym segmencie, jak wybiera się lokalizację i w jakich modelach się to realizuje.

Co się mieści w pojęciu senior living

Senior living to pojęcie parasolowe i pierwszym krokiem do rozmowy o tym rynku jest rozdzielenie poziomów, które w polskiej debacie notorycznie się zlewają. Grupa 60+ i grupa 80+ mają odmienne potrzeby, a między nimi mieści się kilka poziomów tego samego segmentu[1].

Independent living / Active senior living (orientacyjnie 60-75 lat) to produkt najbliższy zwykłej mieszkaniówce: samodzielne lokale o podwyższonym standardzie dostępności z przestrzeniami wspólnymi, czasem z programem aktywności i usługami (sprzątaniem, cateringiem) dostępnymi na życzenie. Mieszkaniec jest w pełni samodzielny; kupuje lub wynajmuje mieszkanie, nie miejsce w placówce.

Assisted living (75–85 lat) zachowuje formułę samodzielnego lokalu, ale dokłada gwarantowany pakiet wsparcia (asysty) na miejscu: posiłki, sprzątanie, pomoc opiekuńczą w określonym zakresie, aktywności społeczne. Kluczowa cecha: zakres pomocy zwiększa się stopniowo, w miarę potrzeb, bez zmiany miejsca zamieszkania. Nieodłącznym elementem są części wspólne np. jadalnia, klub, strefa zdrowia. Prowadzony w nich program aktywizacji, rehabilitacji i zajęć grupowych odróżnia ten produkt od zwykłego budynku z windą i pochwytami.

Opieka całodobowa - prywatne domy opieki całodobowej (PDOC), zakłady opiekuńczo-lecznicze i pielęgnacyjno-opiekuńcze to instytucja, nie mieszkania, z opieką wbudowaną i obowiązkową.

Dla dewelopera najważniejsze jest to, że dwa pierwsze segmenty należą do rynku nieruchomości, a nie do systemu opieki. Bliżej im do mieszkaniówki i PRS niż do domu opieki i to one stanowią rdzeń tego, co w Europie nazywa się senior housing. Właśnie tego środka w polskim systemie brakuje niemal zupełnie: między „zwykłym mieszkaniem” a placówką całodobową rozciąga się luka, w której mieści się cały rynek.

Demografia jako fundament popytu

Osoby w wieku 60 lat i więcej to dziś ok. 10 mln mieszkańców Polski. Na koniec 2023 r. było ich 9,9 mln, czyli 26,3% populacji. Proces starzenia się społeczeństwa będzie postępował: według głównego scenariusza prognozy GUS osoby w wieku 65 lat i więcej będą stanowiły w 2050 r. ok. 28% ludności Polski, a w 2060 r. ok. 30%. Ich liczba w 2060 r. będzie o ok. 2,5 mln większa niż w 2022 r.[2] To nie jest abstrakcyjna prognoza demograficzna. Osoby, które za 20–25 lat będą główną grupą klientów tego rynku, są już dziś aktywnymi uczestnikami rynku mieszkaniowego.

Po stronie zasobu mieszkaniowego gospodarstwa domowe, w skład których wchodzą osoby w wieku 60 lat i więcej, to 6 545,3 tys. z 12 516,5 tys. gospodarstw w kraju, a w miastach ponad połowa z nich (50,2%) składa się wyłącznie z osób starszych.[3] Według badań GUS 26,6% gospodarstw złożonych wyłącznie z osób 60+ mieszka w budynkach z barierami architektonicznymi utrudniającymi dostęp do mieszkania[4]. Mieszkania te bywają przy tym za duże i za drogie w utrzymaniu w stosunku do potrzeb jedno- lub dwuosobowego gospodarstwa.

Na koniec 2024 r. działało w Polsce 2 201 placówek opieki całodobowej ze 151,6 tys. miejsc, z czego 84,3 tys. w publicznych DPS-ach[5]. Sektor publiczny pozostaje w stagnacji, a BGK szacuje, że do 2040 r. zabraknie ok. 124 tys. miejsc opieki długoterminowej; przy obecnym tempie przyrostu, rzędu 50–70 nowych obiektów rocznie, luka ta pozostanie otwarta[6]. Z punktu widzenia systemu istotne jest więc nie tylko zwiększanie liczby miejsc opieki całodobowej. Równie ważne jest tworzenie warunków, które pozwalają seniorom dłużej funkcjonować samodzielnie.

Segment pośredni, który mógłby tę presję przejmować, w Polsce praktycznie nie istnieje. Komercyjny senior housing to dziś dziesięć projektów o łącznej skali kilkuset lokali; razem z segmentem dostępnym cenowo (TBS, SIM, programy komunalne, ok. 1 000 lokali) krajowy zasób sięga ok. 1,6 tys. mieszkań[7].

Polska na tle rynków europejskich

W przeliczeniu na 1 000 osób w wieku 75+ Polska ma 0,5 lokalu w projektach senioralnych, wobec 20,3 we Francji, 35,7 w Belgii oraz 81,1 w Portugalii i Holandii. Polski zasób jest ok. 40-krotnie mniejszy niż francuski i ponad 160-krotnie mniejszy niż holenderski. W placówkach opieki całodobowej obraz jest podobny: 49,5 miejsca na 1 000 osób 75+ w Polsce to najniższy wynik spośród 14 analizowanych rynków referencyjnych, wobec 70,6 w Czechach, 107,1 w Niemczech, 123,3 w Holandii i 126,9 w Belgii[8].

Istotny jest też kierunek, w którym idą kraje zachodnie: rozbudowują przede wszystkim formy mieszkalnictwa wydłużające okres samodzielnego życia, a nie zmedykalizowane domy opieki. To model, w którym senior możliwie długo mieszka w samodzielnym lokalu z opcjonalnym wsparciem, a do opieki całodobowej trafia dopiero wtedy, gdy wymaga tego stan zdrowia. Najlepszym przykładem jest Holandia, której rządowy program z 2022 r. zakłada budowę 290 tys. mieszkań dla seniorów do 2030 r., w tym 80 tys. lokali w formule „clustered living” i 40 tys. z wsparciem opiekuńczym[9].

Warto przy tym odnotować, że niski poziom podaży w Polsce jest też pochodną niskich nakładów publicznych: na opiekę długoterminową przeznaczamy ok. 0,5% PKB przy średniej unijnej 1,7% i 3,0–3,8% u liderów. Przy tak ograniczonym zaangażowaniu sektora publicznego inwestycje prywatne pozostają jedyną skalowalną ścieżką rozwoju tego rynku[10].

Przełożenie wskaźników europejskich na polską demografię pokazuje rząd wielkości potrzeb. Osiągnięcie samego wskaźnika francuskiego oznaczałoby ok. 62 tys. lokali senioralnych już dziś i ok. 97 tys. w 2050 r.; wskaźnik holenderski przekłada się odpowiednio na 248 tys. i 387 tys. lokali[11]. Są to oczywiście przeliczenia mechaniczne, bo struktura własnościowa i zdolność płatnicza polskich gospodarstw są inne, ale wobec dzisiejszego zasobu 1,6 tys. mieszkań każdy z tych scenariuszy oznacza w praktyce budowę rynku od podstaw.

Siła nabywcza polskich seniorów

Najczęstszy zarzut wobec tego rynku brzmi: seniorów na to nie stać, a poza tym starych drzew się nie przesadza. Dostępne dane każą to zrewidować, choć nie w odniesieniu do całej populacji seniorów.

Pierwszym elementem jest rosnąca siła dochodowa seniorów. Po waloryzacji z marca 2025 r. przeciętna emerytura z ZUS wynosi 4 045 zł brutto, ale co czwarty emeryt pobiera świadczenie powyżej 5 070 zł brutto. Liczba emerytur przekraczających 7 000 zł brutto rośnie o 31,6% rocznie, a powyżej 10 000 zł o 46,9%. W wiek emerytalny wchodzą roczniki z długimi karierami w dobrze opłacanych sektorach, a ponad 879 tys. emerytów nadal pracuje[12].

Jeszcze ważniejszy od bieżących dochodów jest jednak zgromadzony majątek. 87,1% polskich gospodarstw domowych posiada mieszkanie na własność (średnia UE: 68,4%), a tylko 11,7% ma aktywny kredyt hipoteczny; odsetek własności bez obciążeń sięga 75,4%, a w gospodarstwach senioralnych jest wyższy[13]. Mieszkanie 40–60 m² w Warszawie to 650–975 tys. zł wartości na rynku wtórnym, w Krakowie 580–870 tys. zł[14]. Klient tego segmentu finansuje się ze sprzedaży dotychczasowego lokalu i z emerytury, a nie z kredytu, co uniezależnia popyt od koniunktury kredytowej i programów rządowych. Zastrzeżenie jest oczywiste: dotyczy to właścicieli mieszkań w większych miastach, a nie ogółu seniorów.

Zmienia się również podejście do korzystania z zewnętrznej opieki. W grupie rodzin realnie organizujących opiekę nad niesamodzielnym bliskim odsetek wybierających wyspecjalizowaną placówkę wzrósł z 23% w 2014 r. do 34% w 2024 r., a udział opieki sprawowanej osobiście spadł z 52% do 37%[15]. Model „rodzina plus opiekunka” wyczerpuje się także demograficznie: dziś na jedną osobę 80+ przypadają średnio trzy kobiety w wieku potencjalnie opiekuńczym, w 2060 r. będzie to jedna. Dekadę temu podobne wątpliwości formułowano wobec najmu instytucjonalnego; dziś PRS to blisko 30 tys. mieszkań przy obłożeniu rzędu 97%[16].

Popyt ten jest dziś obsługiwany przez zwykły rynek mieszkaniowy. Wartość zakupów mieszkań i domów przez osoby 60+ w sześciu największych aglomeracjach, dokonywanych na własne potrzeby i wraz z kosztami wykończenia, JLL szacuje na ok. 7 mld zł rocznie; szacunek obejmuje tylko sześć metropolii[17]. Nie wiadomo, jaka część tych transakcji trafiłaby do oferty dedykowanej, gdyby taka istniała, ale skala pokazuje, o jakim rzędzie wielkości mowa.

Przestrzeń, która buduje wspólnotę

W dyskusjach o tym segmencie dominują metry, windy i uchwyty. Równie istotne, a trudniejsze do zaprojektowania, jest środowisko społeczne wokół lokalu, które ma zresztą wymierne konsekwencje kosztowe.

Punktem wyjścia jest skala samotności. Wśród gospodarstw domowych tworzonych wyłącznie przez osoby starsze ponad połowa to gospodarstwa jednoosobowe: 57,7% w miastach i 55% na wsi. Samotne zamieszkiwanie dotyczy przede wszystkim kobiet, które stanowią 58,1% populacji osób w wieku 60 lat i więcej+., a w grupie 85+ przypada ich 258 na 100 mężczyzn[18]. Nałożenie się samotności i barier architektonicznych bywa bezpośrednim impulsem do poszukiwania nowych formatów mieszkaniowych: nowe pokolenie seniorów szuka bezpiecznego, miejskiego środowiska, które chroni przed izolacją i daje dostęp do profilaktyki zdrowotnej, aktywności społecznych i usług[19]. Dlatego przy wyborze takiego projektu liczy się nie tylko samo mieszkanie. Równie istotna może być możliwość codziennego kontaktu z innymi mieszkańcami i uczestniczenia w życiu lokalnej społeczności. Rozwój inwestycji opartych na budowaniu społeczności wskazywany jest zresztą od lat jako jeden z trendów tego rynku[20].

W praktyce projektowej przekłada się to na kilka rozstrzygnięć, które odróżniają obiekt senioralny od mieszkaniówki z windą i większą łazienką.

Istniejące polskie projekty operują zwykle 300–350 m² przestrzeni wspólnych; przy większej skali punktem odniesienia jest 15–20% powierzchni użytkowej. Z doświadczeń operatorskich wynika, że najintensywniej używanym pomieszczeniem jest jadalnia lub kawiarnia, dlatego powinna być widoczna z holu, dostępna bez zmiany poziomu i położona na naturalnej trasie ruchu po budynku[21].

Program aktywności, animacja, wspólne posiłki i rytm dnia to pozycje operacyjne, które w modelu deweloperskim wypadają z budżetu najszybciej, a to one decydują o frekwencji w części wspólnej. Frekwencja jest zresztą wskaźnikiem, po którym operatorzy najwcześniej poznają kondycję obiektu.

Doświadczenia projektów europejskich i pierwszych realizacji krajowych wskazują na wartość formuł międzypokoleniowych; przykładem jest budynek TBS Wrocław na osiedlu Nowe Żerniki, łączący 57 mieszkań senioralnych z serwisem opiekuńczym, 60 klasycznych mieszkań TBS i przedszkole na parterze[22]. Obiekt wtopiony w zwykłą tkankę mieszkaniową łatwiej też komercjalizować w kolejnych etapach.

Lokalizacja, która decyduje o powodzeniu

Otoczenie waży w tym produkcie co najmniej tyle, ile sam budynek. To także główna lekcja z dotychczasowej historii segmentu: oferta komercyjna koncentrowała się latami na domach opieki lokalizowanych na obrzeżach miast lub poza nimi, w sprzeczności z preferencjami aktywnych seniorów, którzy chcą żyć blisko dotychczasowego środowiska, usług, infrastruktury medycznej i oferty kulturalnej. W badaniu spółki Senior Apartments, przywołanym w ekspertyzie Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, 90% seniorów uznało za ważne bliskie sąsiedztwo placówki medycznej, 80% łatwy dostęp do ośrodków kultury i sportu, a 43% bliskość kościoła. 63,7% seniorów mieszka w miastach i to największe aglomeracje będą głównym obszarem rozwoju tego rynku[23].

W praktyce projektowej sprowadza się to do kilku filtrów, które warto przyłożyć do działki przed zakupem[24].

Praktycznym kryterium jest 400–500 m dojścia, mierzonego trasą, do przychodni POZ, apteki, sklepu spożywczego i przystanku komunikacji publicznej. Osoba, która przestaje jeździć samochodem, nie może przestać robić zakupów. Działka, która tego filtra nie spełnia, będzie gorzej utrzymywać obłożenie niezależnie od jakości budynku. Znaczenie ma też ukształtowanie terenu: przy różnicy poziomów na dojściu pochylnia zewnętrzna o dopuszczalnym nachyleniu oznacza kilkanaście metrów rampy na każdy metr różnicy wysokości; na wąskiej działce potrafi to przesądzić o rezygnacji z lokalizacji. Osobną pozycją jest teren na ogród: w tym produkcie to nie zieleń do wizualizacji, lecz codziennie używana funkcja, wymagająca utwardzonych ścieżek bez progów, ławek i cienia. I wreszcie samo sąsiedztwo: bliskość codziennych usług, kościoła, biblioteki czy domu kultury pracuje na rzecz produktu dokładnie tak samo jak metraż części wspólnej, bo pozwala mieszkańcowi pozostać częścią miasta, a nie rezydentem enklawy.

Trzy rzeczy do sprawdzenia w MPZP przed zakupem gruntu: czy przeznaczenie terenu dopuszcza łączenie funkcji mieszkaniowej z usługami i czy usługi można realizować na piętrach (a na terenach usługowych czy możliwe jest wydzielanie samodzielnych lokali); jaki jest wskaźnik miejsc postojowych, bo (realne zapotrzebowanie mieszkańców 65+ jest znacznie niższe niż w mieszkaniówce rodzinnej), czego plany nie uwzględniają, więc miejsca i tak trzeba wybudować; oraz czy da się zorganizować ewakuację i bezpieczeństwo pożarowe. Brak zapisów dedykowanych zabudowie senioralnej to kolejne oblicze opisanej wyżej luki regulacyjnej: projekt trzeba „wpasować” w przepisy pisane z myślą o innych produktach.

Modele realizacji i komercjalizacji

Na rynku ukształtowały się trzy modele komercjalizacji[25]. Condo: sprzedaż lokali indywidualnym nabywcom, z jednym operatorem usług; deweloper wychodzi jak w klasycznej mieszkaniówce, ale trwałość produktu zależy od tego, czy finansowanie zaplecza usługowego zabezpieczono niezależnie od uchwał przyszłej wspólnoty. Najem instytucjonalny: obiekt u jednego właściciela, senior zawiera długoterminową umowę najmu i płaci za czynsz oraz konfigurowalny pakiet usług; konstrukcja analogiczna do PRS i najbliższa temu, co kupują fundusze. Hybryda: klient wybiera między zakupem a najmem; odpowiedź na zróżnicowanie zasobności, operacyjnie najtrudniejsza.

Niezależnie od modelu, sprawdzona w Europie struktura rozdziela funkcję właścicielską od operacyjnej: właściciel nieruchomości finansuje i utrzymuje budynek, operator świadczy usługi na podstawie długoterminowej, indeksowanej umowy najmu. Przychód właściciela to czynsz, stabilna baza o profilu zbliżonym do PRS; przychód operatora to usługi. Mieszkaniec wprowadza się na lata, rotacja jest niska, przewidywalność operacyjna wysoka. Docelowym standardem globalnym jest przy tym model ciągłej opieki (continuing care), integrujący w jednej inwestycji kolejne poziomy wsparcia od independent living po opiekę całodobową, bez konieczności zmiany miejsca zamieszkania.

Po stronie ryzyk lista jest równie konkretna. Rynek operatorski jest w Polsce skrajnie rozdrobniony: dwaj najwięksi gracze, Emeis Polska i Penta Hospitals, mają łącznie poniżej 3 tys. miejsc opieki, więc pierwsi deweloperzy będą budować kompetencje operacyjne sami albo w partnerstwie z operatorem zagranicznym[26]. Brak transakcji oznacza brak stóp kapitalizacji, co utrudnia wyceny i finansowanie bankowe. Do tego dochodzi otoczenie prawne: polski system nie zna odrębnej kategorii mieszkań senioralnych, więc każdy projekt kwalifikowany jest przez analogię do mieszkaniówki albo do obiektu opieki, z konsekwencjami podatkowymi i pożarowymi, które trzeba rozstrzygać indywidualnie. O uporządkowanie tego obszaru Komitet ds. Nieruchomości KIG oraz Krajowa Izba Domów Opieki zabiega obecnie w Ministerstwie Rozwoju i Technologii[27].

Senior living z perspektywy dewelopera

Popytu na tym rynku nie trzeba tworzyć od zera. Osoby 60+ już dziś kupują mieszkania i przeznaczają na ten cel znaczący kapitał. Problem polega na tym, że zdecydowana większość tej aktywności trafia na zwykły rynek mieszkaniowy, ponieważ oferta dedykowana praktycznie nie istnieje.

Najbardziej prawdopodobnym kierunkiem rozwoju są projekty independent i assisted living w dużych miastach, w formule sprzedaży lub długoterminowego najmu z pakietem usług. Z perspektywy dewelopera oznacza to, że warto już dziś analizować posiadany bank ziemi również pod kątem tego segmentu.

O powodzeniu projektu będzie jednak decydować znacznie więcej niż sam budynek. Lokalizacja, model własności i komercjalizacji, odpowiednia skala[28], części wspólne oraz kompetentny operator powinny zostać określone jeszcze przed rozpoczęciem właściwego projektowania.

Polski rynek znajduje się przy tym na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Pojawienie się pierwszych inwestycji Origin Investments, OKAM Capital i Arche oraz przejęcie Grupy ProAltum przez Penta Hospitals pokazują, że zainteresowanie segmentem zaczyna wychodzić poza etap analiz[29].

 

Podsumowanie

Polski rynek mieszkalnictwa senioralnego dopiero zaczyna się rozwijać, mimo że potencjalny popyt jest już znaczący. Osoby 60+ kupują mieszkania i domy za około 7 mld zł rocznie w sześciu największych aglomeracjach, podczas gdy dedykowana podaż senior housing obejmuje zaledwie około 1,6 tys. lokali. Starzenie się społeczeństwa, rosnące potrzeby mieszkaniowe seniorów oraz niewielka liczba projektów łączących samodzielne mieszkanie z usługami tworzą przestrzeń dla nowych modeli inwestycyjnych. Dla deweloperów oznacza to potencjalnie perspektywiczny segment, ale wymagający odpowiedniej lokalizacji, przemyślanego modelu komercjalizacji i współpracy z kompetentnym operatorem.

Przypisy

  1. [1]Segmentacja: JLL, „Rynek nieruchomości senioralnych w Polsce”, Living Investment, Polska 2026 (Senior Housing: Independent Living i Assisted Living; placówki opieki całodobowej: PDOC, DPS, ZOL/ZPO); poziomy wiekowe: przybliżenie własne autorów.
  2. [2][2]  GUS, „Sytuacja osób starszych w Polsce w 2023 r.”, Warszawa 2024 (9,9 mln osób w wieku 60+, tj. 26,3% populacji, stan na koniec 2023 r.); GUS, „Prognoza ludności rezydującej dla Polski na lata 2023–2060”, Warszawa 2023, wariant główny (udział osób 65+ w 2050 i 2060 r. oraz przyrost liczby osób 65+ względem 2022 r.).
  3. [3] GUS, Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań 2021; dane przywołane w: „Informacja o sytuacji osób starszych w Polsce za 2024 r.”, Warszawa 2025, s. 27–28.
  4. [4][4]„Informacja o sytuacji osób starszych w Polsce za 2024 r.”, Warszawa 2025 (26,6% gospodarstw złożonych wyłącznie z osób w wieku 60+ zamieszkuje budynki z barierami utrudniającymi dostęp do mieszkania; w miastach 30,2%, na wsi 16,0%).
  5. [5][5]JLL 2026 na podstawie danych GUS, stan na koniec 2024 r.: DPS: 903 placówki, 84 319 miejsc; ZOL/ZPO: 618 placówek, 39 263 miejsca; prywatne domy opieki całodobowej: 680 obiektów, 28 025 miejsc. Łączna baza 151,6 tys. miejsc potwierdzona w: BGK, „Opieka długoterminowa w Polsce”, luty 2026.
  6. [6]BGK, „Opieka długoterminowa w Polsce”, luty 2026: przy modelowym wskaźniku dostępności 6% populacji 75+ i prognozowanych 4,6 mln osób 75+ w 2040 r. potrzeba 276 tys. miejsc wobec ok. 152 tys. dziś; obecny wskaźnik pokrycia w Polsce to 5,0% (3,7% bez ZOL/ZPO). Por. prezentacja Komitetu ds. Nieruchomości KIG i Krajowej Izby Domów Opieki dla MRiT, sierpień 2026.
  7. [7]JLL 2026: inwentaryzacja podaży i modele komercjalizacji: 10 projektów komercyjnych (m.in. Enklawa Kryształowa w Katowicach: 136 lokali, Boleslavia: 132, Ostoja Seniora w Łodzi: 59, Apartamenty ReVital w Mechelinkach: 58, Rezydencja Na Dyrekcyjnej we Wrocławiu: 48) oraz ok. 20 projektów dostępnych cenowo (TBS/SIM/komunalne, ok. 1 000 lokali).
  8. [8]Raporty krajowe ESPAN (European Social Policy Analysis Network), 2022–2025, oraz dane Eurostat (populacja 75+, 2025 r.); dane dla Polski: GUS, koniec 2024 r.; przeliczenia: JLL 2026.
  9. [9][9]Programma Wonen en Zorg voor ouderen, rząd Niderlandów, 2022 (za: BGK, „Opieka długoterminowa w Polsce”, luty 2026; por. JLL 2026).
  10. [10][10]Raporty krajowe ESPAN, 2022–2025 (za: JLL 2026): Polska ok. 0,5% PKB, średnia UE-27 1,7%, Holandia 3,8%, Szwecja 3,2%, Dania 3,0%.
  11. [11]Scenariusze JLL 2026: potrzeby liczone według dzisiejszych wskaźników Francji (20,3) i Holandii (81,1) dla populacji 75+ w latach 2024 i 2050.
  12. [12][12]ZUS, dane o świadczeniach emerytalnych po waloryzacji z marca 2025 r. (za: JLL 2026).
  13. [13][13]Eurostat, wskaźniki własności mieszkaniowej i obciążenia kredytem hipotecznym gospodarstw domowych (za: JLL 2026).
  14. [14][14]NBP, średnie ceny m² mieszkań o powierzchni 40–60 m² na rynku wtórnym, IV kw. 2025 r. (za: JLL 2026).
  15. [15][15]„Ośrodki opieki długoterminowej w świadomości Polaków. Opinie i wyzwania”, badanie ARC Rynek i Opinia na zlecenie emeis Polska, raport opublikowany w maju 2024 r.
  16. [16]Bank Światowy, „Przegląd strategiczny systemu opieki długoterminowej w Polsce”, czerwiec 2024 (relacja liczby kobiet w wieku potencjalnie opiekuńczym do osób 80+); dane o rynku PRS: JLL 2026.
  17. [17]Szacunek JLL 2026 przy założeniu, że osoby 60+ kupujące na własne potrzeby stanowią 6–8% nabywców mieszkań, 3% nabywców domów i 1% budujących domy jednorodzinne w sześciu największych aglomeracjach, wraz z kosztami wykończenia i remontów.
  18. [18][18]Struktura gospodarstw domowych osób starszych: GUS, Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań 2021, za: „Informacja o sytuacji osób starszych w Polsce za 2024 r.”, Warszawa 2025; udział kobiet i współczynnik feminizacji: GUS, „Sytuacja osób starszych w Polsce w 2023 r.”, Warszawa 2024, s. 19.
  19. [19]„Małopolanie 60+. Warunki mieszkaniowe”, 2022: samotność i izolacja jako jeden z głównych problemów starości oraz postępująca singularyzacja starości; Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, „Ekspertyza dotycząca zbadania potrzeb mieszkaniowych seniorów”, 2017: znaczenie relacji społecznych i sąsiedztwa (w badaniu Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu seniorzy wskazywali relacje społeczne jako ważniejsze niż wygląd i wyposażenie budynku); por. JLL 2026.
  20. [20]Colliers, „Senior Living w Polsce”, 2023: rozwój inwestycji opartych na tworzeniu społeczności jako jeden z kluczowych trendów rynku.
  21. [21][21]Metraż części wspólnych w istniejących projektach oraz punkt odniesienia 15–20% powierzchni użytkowej: praktyka projektowa i analizy własne autorów; oczekiwania seniorów wobec przestrzeni wspólnych: Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, „Ekspertyza dotycząca zbadania potrzeb mieszkaniowych seniorów”, 2017.
  22. [22]JLL 2026: projekt TBS Wrocław, osiedle Nowe Żerniki (WUWA 2, 2020 r.); por. A. Jancz, „Potrzeby mieszkaniowe seniorów”: studium przypadku Środowiskowego Domu Emeryta PTBS w Poznaniu (mieszkańcy zrezygnowali z pakietu usług ze względu na koszty, co pokazuje wagę kalibracji opłat serwisowych).
  23. [23]Udział osób starszych mieszkających w miastach (63,7%): GUS, za: JLL 2026. Dane o preferencjach lokalizacyjnych: badanie spółki Senior Apartments, cytowane w: Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, „Ekspertyza dotycząca zbadania potrzeb mieszkaniowych seniorów oraz wskazania istotnych problemów i deficytów w obszarze mieszkalnictwa senioralnego”, 2017, s. 129–130.
  24. [24]Filtry lokalizacyjne i planistyczne: praktyka projektowa własna autorów; dopuszczalne nachylenie pochylni zewnętrznej: rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (§ 70).
  25. [25]JLL 2026: modele komercjalizacji projektów senioralnych.
  26. [26]JLL 2026: Emeis Polska (d. Orpea): ok. 1 500 miejsc w 13 placówkach; Penta Hospitals: ok. 1 300 miejsc; przejęcie Grupy ProAltum (327 miejsc): kwiecień 2025 r. Por. Colliers, „Senior Living w Polsce”, 2023: brak wyspecjalizowanych operatorów sieciowych na polskim rynku.
  27. [27]Prezentacja Komitetu ds. Nieruchomości KIG i Krajowej Izby Domów Opieki „Serwisowane mieszkalnictwo senioralne”, przedstawiona w MRiT, sierpień 2026.
  28. [28]Średnia wielkość projektu: JLL 2026; przedział 80–150 lokali: analizy feasibility własne autorów (rachunek kosztów stałych zaplecza usługowego).
  29. [29]JLL 2026: pierwsze wejścia deweloperów w segment oraz przejęcie Grupy ProAltum przez Penta Hospitals (kwiecień 2025 r.).
Michał Kubicki

Przewodniczący Komitetu ds. Nieruchomości Krajowej Izby Gospodarczej.

Łukasz Masztakowski

Contiga Sp. z o.o.

inżynier budownictwa, współzałożyciel i prezes Contiga Sp. z o.o., firmy pełniącej funkcję inwestora zastępczego w projektach medycznych i opiekuńczych. Ekspert Krajowej Izby Domów Opieki, współautor raportu o rynku opieki długoterminowej w Polsce.